Anonymous nie zapomnieli o Rosji. Padło kolejne ostrzeżenie

31

Haktywiści z kolektywu Anonymous cały czas przyglądają się działaniom Rosji i nie rezygnują z wypowiedzianej Kremlowi cyberwojny, o czym przypomina wpis zamieszczony na jednym z należących do nich kont na Twitterze.

Kolektyw ostrzegł, co się wydarzy, kiedy Zaporoska Elektrownia Jądrowa znajdzie się w bezpośrednim niebezpieczeństwie.

Źródło zdjęć: © Twitter | Anonymous

Anonymous na Twitterze napisali: „Putin chce trzymać zakład #Zaporoże, a tym samym świat jako zakładnika”. W ten sposób kolektyw odniósł się do ostatnich doniesień o rosyjskich planach przeprowadzenia akcji sabotażowej w Zaporoskiej Elektrowni Atomowej, czyli w największej elektrowni jądrowej Europy. Trudno ocenić skutki, jakie mogą towarzyszyć zniszczeniu należących do niej obiektów, a także to, czy Rosjanie faktycznie są zdolni do przeprowadzania prowokacji. Amerykański Instytut Studiów nad Wojną uważa, że jest to scenariusz „mało prawdopodobny, ale nie niemożliwy”.

Więcej od autora
1 z 168

Anonymous po raz kolejny ostrzegają Rosjan

Kolektyw nie rozważa tego i już teraz ostrzega Rosję przed konsekwencjami przeprowadzenia akcji sabotażowej. Anonymous na Twitterze zadeklarowali: „Niech będzie wiadomo, że wszelkie części #Anonymous mogą i będą eskalować swoje działania, jeśli elektrownia jądrowa znajdzie się w bezpośrednim niebezpieczeństwie. Niech cyberwojna trwa”. Na razie haktywiści nie precyzują, jakiego rodzaju ataków może spodziewać się Kreml. Doświadczenie pokazuje jednak, że uderzają oni w najważniejsze instytucje państwowe, przedsiębiorstwa czy systemy i rozwiązania, z których korzysta największa liczba Rosjan.

Od początku wojny Anonymous uderzyli m.in. w serwery Rosyjskiego Banku Centralnego, monitoring Kremla, zhakowali jacht Władimira Putina, nadając mu kurs „do piekła”, Yandex, czyli popularną w Rosji alternatywę dla oferty Google’a, rosyjską Cerkiew Prawosławną, systemy informatyczne firmy zbrojeniowej, która zajmuje się rosyjskimi dronami wojskowymi, a także liczne rosyjskie radiostacje i kanały telewizyjne. W trakcie jednego z takich ataków Anonymous nadawali w radiu alarm przeciwlotniczy, aby Rosjanie chociaż przez chwilę poczuli to, z czym Ukraińcy mają do czynienia każdego dnia.

Źródło: dobreprogramy

Komentarz