Facebook i Instagram bez reklam, ale za dodatkową opłatą pieniężną…

121

Meta potwierdziła, że od marca tego roku będzie oferować użytkownikom zamieszkującym kraje należące do UE (oraz Szwajcarię i Europejski Obszar Ekonomiczny) nową usługę. Będą mogli kupować subskrypcję na korzystanie z aplikacji Facebook i Instagram, mając w zamian za to gwarancję, że nie będą bombardowani reklamami.

Grafika: Meta

Posunięcie to jest następstwem wieloletnich batalii sądowych toczonych z Unią Europejską, która domagała się od Mety zaprzestania praktyk zmuszających użytkowników jej usług do oglądania reklam i profilowania ich na potrzeby targetowania tego rodzaju przekazów. Zgodnie z unijnym prawem o ochronie danych, jedyną dostępną podstawą działalności reklamowej każdej działającej w Europie firmy, jest uzyskanie dobrowolnie wyrażonej zgody użytkownika.

Jednak interpretacja giganta branży reklamowej – jakim jest Meta – tego przepisu wzbudza delikatnie mówiąc kontrowersję, jeśli nie oburzenia. Sprowadza się bowiem do zawołania: zapłać nam, jeśli nie chcesz być śledzony i bombardowany reklamami.

I tak opłata, jaką Meta planuje pobierać od użytkowników za uniknięcie śledzenia i targetowania reklam wynosi 9,99 euro miesięcznie w Internecie lub 12,99 euro miesięcznie na urządzeniach z systemem iOS lub Android.

Więcej od autora
1 z 173

Mówi się również, że po 1 marca 2024 roku. za każde dodatkowe konto skonfigurowane przez użytkownika, Meta będzie pobierać dodatkową opłatę – w wysokości 6 euro miesięcznie (Internet) i 8 euro miesięcznie (urządzenia z systemem iOS lub Android.

Tak więc nawet w przypadku użytkownika posiadającego tylko jedno konto (na Facebooku lub Instagramie), koszt ochrony jego prywatności przed śledzeniem i profilowaniem przez Meta wyniósłby prawie 120 euro rocznie (w przypadku korzystania z Internetu) lub nieco ponad 155 euro (w przypadku urządzeń mobilnych).

Meta tłumaczy swoje postępowanie powołując się na stanowisko zawarte w orzeczeniu wydanym na początku tego roku przez TSUE, w którym sędziowie tego organu dopuścili możliwość (z zastrzeżeniem „jeśli to konieczne”) pobierania takiej dodatkowej opłaty. TSUE stwierdza jednak, że należy w przyszłości próbować dopracować się alternatywnego rozwiązania, które pozwoli oferować podobne usługi bez wyświetlania reklam. Opłata rzędu 160 euro rocznie to na pewno nie

jest to, czego oczekiwali użytkownicy.

Źródło: computerworld
Komentarz