Największy atak DDoS w historii na Google prawie 400 mln żądań na sekundę.

29

W serwery firmy Google wycelowany został największy atak DDoS w historii. W ciągu sekundy pojawiło się blisko 400 mln żądań, ale Amerykanie wyszli z tego obronną ręką.

To był największy atak DDoS, jaki kiedykolwiek zarejestrowano. Choć trwał zaledwie dwie minuty, w szczytowym momencie generował aż 398 milionów żądań na sekundę. Można sobie to zwizualizować tak, jakby w jedno miejsce w tym samym momencie próbowało wejść prawie 400 milionów osób. Nietrudno wyobrazić sobie całkowity paraliż, ponieważ nie tylko brakuje miejsca w środku, ale też zablokowane zostają drzwi, a ustawiająca się kolejka uniemożliwia wejście przez wiele długich godzin. Tak się jednak nie stało. 

Google odpiera największy atak DDoS w historii

Firma Google pochwaliła się, że seria ataków, która miała miejsce w sierpniu 2023 r., została z powodzeniem zneutralizowana. Szybka identyfikacja ataku pozwoliła na zatrzymanie go na krawędzi sieci, dzięki czemu poszczególne usługi pozostały nienaruszone. 

Więcej od autora
1 z 168

W swoim ataku cyberprzestępcy wykorzystali nowatorską metodę HPPT/2, opartą na multipleksowaniu strumieni. Dzięki temu właśnie udało się osiągnąć tak dużą liczbę żądań w tak krótkim czasie. Szczegóły na temat tej techniki firma Google opisała na swoim blogu. Warto też wspomnieć w tym miejscu, że sukcesy w walce z tą metodą odtrąbili także inni giganci, między innymi Amazon, Microsoft i Cloudflare. 

Cyberprzestępcy lubią DDoS. A spece od bezpieczeństwa coraz lepiej sobie z nimi radzą

Ataki DDoS polegające na generowaniu sztucznego ruchu i prowadzeniu tym samym do paraliżu serwerów lub usług, to popularna metoda cyberprzestępców. Służy przede wszystkim osłabieniu przeciwnika, choć może też nieść ze sobą poważniejsze konsekwencje. 

Coraz częściej firmy dysponują zaawansowanym oprogramowaniem zabezpieczającym przed atakami DDoS. Tego typu rozwiązania nie są idealne, ale też ataki tego typu trudno jest wykrywać i neutralizować. Warto jednak dbać i próbować, a gdy zarządza się internetową firmą tak dużą jak Google, jest to właściwie absolutna konieczność. 

Źródło: Google Blog, TechSpot
Komentarz