Przegląd recenzji Avatar: Frontiers of Pandora. Ubisoft podołał?

67

Avatar: Frontiers of Pandora debiutuje 7 grudnia 2023 r. na PC, PlayStation 5 oraz Xbox Series X|S. Pierwsze recenzje już zalały sieć, więc nadszedł czas, by wyciągnąć kilka wniosków.

Avatar: Frontiers of Pandora nadchodzi. Sprawdź wymagania PC

Avatar: Frontiers of Pandora – o tej produkcji jest głośno od dłuższego czasu. Ubisoft ostatecznie sfinalizował swoje dzieło, chociaż nie obyło się bez przejściowych problemów w postaci opóźnienia premiery.

To już jednak przeszłość. 7 grudnia nowe dzieło Ubisoftu oficjalnie trafia na rynek, oferując graczom PC, PS5, X|S przygodę w znanym uniwersum. Warto sprawdzić, jaki PC do Avatar: Frontiers of Pandora będzie najlepszy.

Jak branża ocenia Avatar: Frontiers of Pandora?

Przedpremierowe recenzje napawają umiarkowanym optymizmem i wynika z nich, że mamy do czynienia z solidną grą, ale najwyraźniej do ideału trochę brakuje. W serwisie Metacritic wersja na PC może aktualnie pochwalić się oceną 73/100 (na podstawie 65 recenzji).

  • XboxEra (88/100) mówi, że jest to „gratka dla fanów Avatara” i rekomenduje tytuł nawet tym graczom, którzy z jakiegoś względu nie przepadają lub nie znają tego uniwersum.
  • Good is a Geek (85/100) stawia sprawę jasno: nowy Avatar nie jest pozbawiony wad, ale to “jedna z najlepszych gier Ubisoftu ostatnich lat”.
  • But Why Tho? (80/100) zwraca uwagę na oszałamiającą oprawę graficzną.

Walory wizualne pojawiają się w wielu recenzjach. Avatar: Frontiers of Pandora to najwyraźniej gra, która skutecznie zawarła piękno i bogactwo tego uniwersum, a kreacja świata urzeka. Cóż, kto jak to, ale Ubisoft jednak zjadł zęby na tworzeniu otwartych światów. Brzmi pięknie, ale krytycy niejednokrotnie wskazują na problemy.

Więcej od autora
1 z 168

Głównie chodzi o szereg zabiegów gameplayowych, które można roboczo nazwać “farcraizacją” rozgrywki, nie brakuje przy tym doniesień o problemach technicznych mniejszego kalibru, które być może wyeliminują szybkie aktualizacje.

  • Metro GameCentral (70/100) używa sformułowania “Far Cry pod inną nazwą”, co musi o czymś świadczyć.
  • Z drugiej strony Maciej Żbik z Eurogamer (80/100) przyznaje, że tak, owszem “widać tu wiele wspólnych elementów z serią Far Cry”, ale dodaje przy tym, że grze nie można odmówić własnej osobowości.
  • Do tematu nieco surowiej podchodzi Shacknews (50/100), podkreślając, że “Avatar: Frontiers of Pandora sprawia wrażenie gry, która została stworzona milion razy wcześniej” i pod względem mechanik na próżno szukać tutaj rewolucyjnych zmian lub głębi.

Jedno jest pewne: po dość skromnym i kameralnym Assassin’s Creed Mirage, tym razem otrzymujemy produkcje znacznie większą. Nasza recenzja Avatar: Frontiers of Pandora pojawi się na dniach. 

Źródło: benchmark
Komentarz