Usługi sieciowe w 2024 roku: 3 nieszablonowe pomysły

169

Jeśli nie VPN, to co? Te trzy pomysły na łączność mogą zmienić przyszłość sieci poprzez ponowne przemyślenie koncepcji tradycyjnego dostawcy usług.

„Kły, które zderzały się w potężnych bójkach
Z mastodontów są kule bilardowe.

Tak mówi nam poeta Arthur Guiterman. Czas płynie dalej. Czasy, kiedy przedsiębiorstwa budowały własne sieci przy użyciu routerów i łączy cyfrowych, praktycznie minęły. Trzydzieści lat temu ponad trzy czwarte przedsiębiorstw stwierdziło, że w ten sposób budowane są ich sieci rozległe i dlatego „usługą”, z której korzystają, jest potok cyfrowy. Pamiętacie T1 i DDS? Czas jednak płynął i dzisiaj tylko 18 z 294 specjalistów IT w przedsiębiorstwach, którzy w ciągu ostatnich sześciu miesięcy przekazali mi informacje na temat swoich sieci WAN, stwierdziło, że obecnie korzystają z takich usług potoku cyfrowego w celach innych niż dostęp. Chodzi przede wszystkim o VPN i 224 z tych przedsiębiorstw uważa, że ​​tak będzie przez co najmniej pięć lat.

Co ciekawe, pięć lat przed wielką transformacją VPN tylko 9 ze 174 przedsiębiorstw myślało, że porzuci cyfrowe potoki. Jakie rewolucyjne rzeczy dzisiaj ignorujemy, a które zmienią przyszłość naszej sieci? Jasne, SD-WAN się rozwija, ale nie jest to rewolucja. Oto trzy rzeczy, które 70 przedsiębiorstw – tych, które nie uważały, że VPN są ich przyszłością – obserwuje i oczekuje, że przyniosą one poważne zmiany już w przyszłym roku.

Niewidoczna sieć oparta na chmurze


Największą zmianę na liście, na którą powoływało się 68 przedsiębiorstw, można nazwać „niewidzialną siecią”. Dla tej grupy nową, najważniejszą koncepcją usług jest… (bęben) brak jakiejkolwiek usługi. Wyobraź sobie przedsiębiorstwo korzystające z chmury jako technologii front-end dla klientów, partnerów i pracowników. Każdy korzysta z Internetu, aby dostać się do chmury, a chmura łączy się z centrum danych. Żadnych połączeń VPN w zdalnych biurach, żadnych SD-WAN, żadnych niczego. Oczywiście, że jest to „coś”. A właściwie dwa. Część starej misji VPN jest obsługiwana za pośrednictwem dostępu do Internetu, a część odbywa się w infrastrukturze dostawcy chmury.

Spośród 224 liderów IT w przedsiębiorstwach, którzy uważają, że VPN wybiegają w mroczną przyszłość, wszyscy oprócz 111 uważają, że głównym problemem związanym z podejściem do niewidzialnej sieci jest niezawodność i wydajność Internetu. Pozostała część jest podzielona pomiędzy tych, którzy twierdzą, że przejście na ten model byłoby „zbyt destrukcyjne” (49), tych, którzy twierdzą, że podstawowa transformacja w zakresie chmury wszędzie nie jest nieuchronna (48) oraz tych, którzy mają wątpliwości dotyczące zgodności lub przepisów ( 15). 68 zwolenników niewidzialnej sieci uważa, że ​​jakość usług w Internecie, obawa przed „zakłóceniami” i powolna transformacja chmury nie są przekonujące, ale przyznają, że mogą być wymagane nowe zasady zarządzania. Co ciekawe, spośród 224 osób, które twierdzą, że VPN będą działać przez co najmniej pięć lat, 201 przyznaje, że nie będą działać przez dziesięć lat.

Podsieć opiera się na dzieleniu sieci 5G


Oczywiście opcja niewidzialnej sieci nie wpływa zbytnio na przychody i zyski usługodawców, więc logiczne byłoby oczekiwanie reakcji ze strony dostawców. 51 przedsiębiorstw uważa, że ​​reakcja dostawców przybierze formę czegoś, co moglibyśmy nazwać „undernetem” (no cóż, czemu nie; niektórzy nie-poeci już powiedzieli, że poniżej „oprogramowanie pośrednie” to „oprogramowanie pośrednie”). Koncepcja ta łączy w sobie kilka koncepcji popularnych wśród dostawców i kilka koncepcji interesujących użytkowników, aby stworzyć coś, co w rzeczywistości jest siecią połączoną z Internetem, ale pod nim.

Więcej od autora
1 z 168

W podsieci koncepcje podziału sieci 5G umożliwiłyby oddzielenie ruchu i utworzenie podsieci, w której oferowana byłaby lepsza jakość usług. Cały ruch biznesowy niekoniecznie będzie odbywał się w sieci Undernet; zarówno operatorzy, jak i użytkownicy uważają, że byłby on bardziej skoncentrowany na dostępie pracowników i aplikacjach o dużej wartości. Usługa wyglądałaby jak sieć jako usługa (NaaS), w tym sensie, że można by kierować obsługę Undernetu do określonych aplikacji, użytkowników lub sesji aplikacji/użytkowników. Za obsługę w ten sposób pobierana byłaby opłata premium, a mechanizm sterujący NaaS zapewniałby również wbudowane zabezpieczenia.

Biorąc pod uwagę, że największym zarzutem wobec niewidzialnej sieci jest QoS Internetu, opcja Undernet może być nie tylko niezależną usługą, ale także może ułatwić odejście od VPN z jawnym IP. Niektórzy dostawcy usług, którzy mówią mi, że rozważają ten pomysł, postrzegają to jako „podważanie MPLS VPN”. Takie podejście wiąże się jednak z prawdziwym ryzykiem dla operatorów. Po pierwsze, może to sprzyjać porzuceniu sieci VPN MPLS na rzecz modelu usług, który ze względu na nowość może wymagać niższej ceny. Innym jest to, że zasady neutralności sieci na różnych rynkach mogą uniemożliwiać wszelkie próby oferowania QoS za odpowiednią cenę. Nawet jeśli tak nie jest, wszyscy wiemy, jak szybko te zasady mogą się zmienić wraz ze zmianą wiatrów politycznych.

Obca sieć za pośrednictwem alternatywnych dostawców dostępu światłowodowego

Trzecią potencjalnie rewolucyjną opcją usługi na rok 2024 jest „obca sieć”. Przedsiębiorstwa wiedzą, że usługi sieciowe można podzielić na „dostępowe” i „transportowe” oraz że w dobie Internetu elementem transportowym niemal każdej usługi sieciowej jest sieć szkieletowa IP, która przenosi ruch internetowy. Sieć dostępowa dla usług biznesowych jest zwykle dostarczana przez operatora telekomunikacyjnego lub kablowego, ale w ciągu ostatniej dekady pojawiło się wielu nowych dostawców dostępu, oferujących głównie połączenia światłowodowe. Pomyśl o Google’u. Wszystkie przedsiębiorstwa, z którymi rozmawiałem, są świadome istnienia tych „obcych”, a 44 stwierdziło, że przyglądają się im w 2024 r., głównie dlatego, że ich ceny są średnio nieco ponad połowę tańsze niż światłowód telekomunikacyjny lub kablowy.

Największym problemem tych graczy, zdaniem przedsiębiorstw, jest ich stosunkowo wąski zasięg geograficzny. Większość z nich może obejmować tylko jedno miasto lub powiat, więc przedsiębiorstwa musiałyby zbudować sieć z aż kilkunastu różnych, a nawet wtedy prawdopodobnie musiałyby polegać na swoim tradycyjnym dostawcy dostępu w zakresie połowy lub większej liczby połączeń. Możliwym rozwiązaniem tego problemu jest wykorzystanie dostawcy usług zarządzanych (MSP) jako integratora dostępu. Chociaż większość MSP skupiła się na usługach Internetu i SD-WAN dla przedsiębiorstw, jedenaście przedsiębiorstw powiedziało mi, że co najmniej jeden MSP zaoferował im alternatywnych dostawców dostępu światłowodowego, a czterech stwierdziło, że MSP zidentyfikowało ponad pięćdziesięciu takich dostawców, z którymi mogliby naciągnąć.

Dostawcy MSP mają również własne wyzwania związane z konkurencją, co może zmusić ich do zastanowienia się nad przejęciem większego udziału w możliwościach Stranger Network. W przeszłości usługi SD-WAN były oferowane głównie przez dostawców usług MSP, obecnie jednak większość operatorów telekomunikacyjnych oferuje usługi SD-WAN i reprezentują oni najszybciej rozwijający się segment rynku SD-WAN. Dostawcy MSP potrzebują bodźca do generowania przychodów, a promowanie Stranger Networks może być tym jedynym.

Najdziwniejszą rzeczą w obcowaniu z siecią jest to, że zmieniłoby to pojęcie „dostawcy usług” i zaczęło odnosić się bardziej do gwaranta usługi niż do dostawcy. Podziel sieć na kilka małych, połączonych elementów, a nie będzie żadnego dużego dostawcy, który mógłby Cię zablokować. Masz lokalne obiekty połączone w sieć za pomocą parasola wsparcia. Czy mogłoby to zachęcić światłowody miejskie, alternatywnych graczy, takich jak Google, Microsoft lub Amazon? W USA mamy około pięciu tysięcy przedsiębiorstw użyteczności publicznej dostarczających gaz, energię elektryczną i wodę. Czy wszyscy mogliby wdrożyć własne włókno? I pamiętajcie, że mimo wszystkich niezależnych mediów energetycznych nadal mamy sieć. Dostęp i transport, obca praca i Internet? Wydarzyły się dziwniejsze rzeczy.

Prawdopodobnie można tu zobaczyć wspólne wątki. Wszystkie te niestandardowe koncepcje są nieszablonowe, ponieważ w jakiś sposób rozbijają istotę koncepcji „dostawcy usług” nie poprzez eliminację usługi, ale poprzez odłączenie jej od tradycyjnych mechanizmów i modeli biznesowych. Są niestandardowe w sensie biznesowym, zapewniając łączność jak zawsze, ale z różnych źródeł i po niższej cenie.

Czy zatem przedsiębiorstwa uważają, że dawni dostawcy usług znajdują się pod presją? Spośród tych 294 przedsiębiorstw 227 stwierdziło, że wierzy, że za pięć lat działalność polegająca na świadczeniu usług sieciowych będzie radykalnie inna. Z tej grupy 201 stwierdziło, że wierzy, że znaki są już widoczne, a 218 stwierdziło, że albo są widoczne teraz, albo będą widoczne w 2024 r. Może jednak odkrycie poza ścianą nie jest aż tak odległe.

Źródło: networkworld
Komentarz