Zdarzyło ci się kupić tani klucz do Windowsa? Możliwe, że policja będzie miała kilka pytań

31

Używane klucze do systemu Windows są w porządku, o ile pochodzą z legalnego źródła. Niestety w dalszym ciągu jest możliwe, że w związku z takim zakupem policja będzie miała do nas kilka pytań. Chodzi o przestępczość zorganizowaną.

Stare klucze można odsprzedawać

To czy odsprzedaż kluczy aktywacyjnych do oprogramowania jest legalna stanowi delikatny temat. Jak każdą inną zakupioną rzecz, właściciel może klucz do Windowsa odsprzedać dalej, jako towar używany, jednak nadal pozostają wątpliwości odnośnie tego czy sprzedawca pozyskał towar legalnie. 

Aby nie było wątpliwości co do legalności danego klucza, władze mogą wymagać od obecnego właściciela danych personalnych użytkownika pierwotnego i dokumentu uprawniającego do zbycia się przez niego wszystkich niezbędnych praw własności do oprogramowania. Zarówno takie dane, jak i dokumenty raczej nie są standardowym zestawem, który otrzymujemy kupując coś na serwisie aukcyjnym. 

Czemu może nas odwiedzić policja?

Więcej od autora
1 z 168

W 2016 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uniewinnił dwóch obywateli Łotwy, którym zarzucano handel nielegalnym oprogramowaniem, teraz jednak niemiecka policja prowadzi działania wyjaśniające, dotyczące części będących w obiegu kluczy do oprogramowania. Służby przesłuchują w charakterze świadków osoby, które nabyły przez internet tanie klucze do Windowsa, na przykład na eBayu. Niektóre transakcje zawarto nawet 13 lat temu, więc jak można sądzić, sprawdzana jest naprawdę duża grupa odbiorców.

Przesłuchiwanym nie grozi żadna odpowiedzialność karna, jednak funkcjonariusze mają prawo ubiegania się o nakaz przeszukania, a co za tym idzie zarekwirować znalezione nośniki danych.  Dzieje się tak, ponieważ niemieckie władze stawiają tezę, że przynajmniej część takich tanich licencji to środki biorące udział w procederze prania brudnych pieniędzy. Sprzedaż kluczy z pominięciem niezbędnych formalności stanowi więc złamanie prawa i może być ścigane karnie.

Polacy też mogą mieć przez to kłopoty?

Jak najbardziej, tego typu dochodzenia nie są wątkiem wyłącznie niemieckim. Okazyjnie otrzymujemy zgłoszenia o czytelnikach, którzy otrzymali wezwania do stawiennictwa na lokalnej komendzie, w związku z zakupionym oprogramowaniem. Nie jest to duży odsetek spraw, jednak wystarczający, by stwierdzić, że i w naszym kraju prowadzone są działania mające ukrócić pewne akcje przestępcze związane z handlem licencjami. Wydaje się jednak, że w Niemczech starania policji na tym polu są dużo intensywniejsze.

Niemiecki prawnik Tobias Kläner nagrał w styczniu 2020 roku wideo instruujące wezwanych, jak zachować się na przesłuchaniu w sprawie podejrzanych licencji. Zachęcamy też do zapoznania się z ogólnymi wskazówkami dotyczącymi wezwań na przesłuchanie w naszym kraju.

Źródło: dobreprogramy 

Komentarz